Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
3. Nowa

3. Nowa

Witam i przepraszam bardzo, że tak długo nie pisałam. Tak jakoś wyszło... Postaram się już tak nie robić ;). A teraz zapraszam na rozdział.
*****
- Co ty tu robisz?- zapytała zaskoczona.
- Przyszedłem po ciebie. Wątpię, żebyś sama trafiła.- powiedział złośliwie.- Masz czerwone oczy. Płakałaś?- zapytał jakby z troską. Nie, troska to zbyt mocne słowo.
- Nie.- skłamała.
- Jasne.- powiedział sarkastycznie- To co, idziemy?
- Hai. Którędy?
- Czekaj- zatrzymał ją.- Musisz się przebrać.-oznajmił
- Sugerujesz, że to co na sobie mam to szmaty?- zapytała wściekła.
- Nie… ale my tu u nas mamy taki… jakby mundurek- wskazał na swój płaszcz.- Twój jest w szafie.
- Aha.- niechętnie podeszła do szafy i otworzyła ją. Wyjęła z niej czarny płaszcz z czerwonymi „ chmurkami” i mile zaskoczona zauważyła, iż ma on damski krój. Weszła do łazienki i założyła strój. Gdy wyszła Itachi pokiwał głową z uznaniem.
- Wyglądasz lepiej niż Konan.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała. Ruszyli ciemnym korytarzem. Po 5 minutach marszu znaleźli się w dużej Sali ze stołem pośrodku. Prawie wszystkie miejsca były już pozajmowane. Oprócz dwóch. Wszyscy zebrani spojrzeli na Sakurę zaciekawieni.
- Czemu oni się tak na mnie gapią?- szepnęła do Uchihy.
- No wiesz… Niecodziennie przyjmujemy nowego członka.- odszepnął. Usiedli na wolnych krzesłach i czekali na lidera. W końcu zjawił się i stanął na „ scenie” znajdującej się naprzeciwko stołu.
- Możemy rozpocząć?- zapytał.
- Hai.-odpowiedzieli chórem.
- Otóż, dzisiejsze spotkanie nie jest takie zwyczajne. Bo dzisiaj uczestniczy w nim nasza nowa członkini. Powitajcie Sakurę Haruno. – widząc zaniepokojone spojrzenia innych dodał- Spokojnie. To nie podstęp. Sprawdziliśmy ją. To na początek przedstawcie się.
- Hej, Sakura. Jestem Konan.- uśmiechnęła się dziewczyna. Różowowłosa spróbowała odwzajemnić ten gest, ale chyba jej nie wyszło, bo entuzjazm Konan trochę zelżał.
- Nazywam się Zetsu.- oznajmił mężczyzna podobny do mięsożernego kwiata.
- A ja Kisame.- rzekł „rekin”.
- Deidara. My się już znamy.- puścił do niej oczko.
- Itachi. Mnie też już znasz.
- Dobrze. To skoro się poznaliśmy, to możemy przejść do rzeczy. Sakuro, musisz wiedziec kilka rzeczy. Działamy w dwuosobowych drużynach. Ty jesteś z Itackim. Strój, który masz na sobie musisz nosić tylko na misje i na zebrania. Wiem, że uważasz nas za zimnych drani. Częściowo masz rację. Ale tylko częściowo. W każdym razie my się tu nawzajem lubimy. - A przynajmniej zazwyczaj… No… prawie. Pewnie wiesz już co jest naszym celem?
- Zabicie Orochimaru i zdobycie wszystkich demonów?- zgadła.
- Dokładnie. Myślę, że jako jedyne dziewczyny polubicie się z Konan. Współpraca z Itachim też powinna ci się układać. Wiem, ze nasza kryjówka wydaje ci się wielka, ale przyzwyczaisz się. Na misje ruszamy dosyć rzadko. Głównie, aby zebrać informacje. A i jeszcze jedno. Będziesz trenować razem z Itachim. Powiedz nam jeszcze: Kogo chcesz zabić?
Zielonooka wahała się przez chwilę, ale zaraz odpowiedziała.
- Sasuke.
- Aha. A dlaczego?
- To moja sprawa.- warknęła. Spodziewała się, ze Pein teraz się zdenerwuje. Jednak ten tylko uśmiechnął się chytrze.
- Dobra, myślę, ze na dziś to już wszystko.- podsumował.- Możecie się rozejść.
W sali zostały tylko Konan i Sakura.
- Fajnie, że dołączyłaś. Już nie jestem sama.
- Też się cieszę.- skłamała.
- To co, idziemy? Pein się wkurzy jak zostaniemy.
- Mówisz do niego po imieniu?
- Tak, szczerze mówiąc to… chodzimy ze sobą.
- Aha… No dobra, to chodźmy.
- Odprowadzę cię do pokoju.
Dalej szły w milczeniu. NIebieskowłosa zaprowadziła ją pod drzwi i odeszła machając jej na pożegnanie. Sakura weszła do siebie i dokończyła rozpakowywanie.



Vesania 20/06/2009 22:06:45 [Powrót] Opinia



u mnie nowa notka wreszcie dodana :)
Akane 22/06/2009 20:34:43
| brak www IP: 84.10.46.226

romantycznie... a więc będzie bez uniesień? ;)
Akane 21/06/2009 19:44:44
| brak www IP: 89.75.84.179

Super rozdział ;) Już myślałam że przestaniesz prowadzić tego bloga bo tak długo nie pisałaś ale na szczęście myliłam się ;D Cała kraina teleportujących robaczków cię pozdrawia ;) ;*
Cordi 21/06/2009 16:08:33
| brak www IP: 213.155.189.157

eh... te twoje opowiadania są świetne ;) romansik itachi-sakurcia hehe ;) a co z kisame? zginął i dlatego itachi i haruno są w jednej drużynie?
Akane 21/06/2009 14:21:46
| brak www IP: 89.75.84.179






Księga


Czytelnicy
Add to book

Writings: 0


Kwiat Wiśni



Sakura Haruno, do tej pory prowadząca normalne, szczęśliwe życie, wymknęła się ze swojej rodzinnej wioski aby dołączyć do wroga. Teraz zresztą nie liczyło się dla niej kim będą i jak będą ją traktować członkowie. Wystarczało jej, że w ogóle chcą ją w tak potężnej organizacji. Ją, taką bezbronną, małą różowowłosą dziewczynkę. Taka była kiedyś. Po tej dawnej Sakurze nie pozostało nawet śladu. Jej twarz pomimo tego, że nie minęło dużo czasu, nie przypominała twarzy 15- letniej dziewczyny. Niegdyś wesoła buzia Haruno, teraz wyrażała jedynie smutek i cierpienie. Pełne życia, lśniące zielone oczy, stały się obojętne, jednak nie straciły na swoim pięknie. Wręcz przeciwnie- były teraz dużo bardziej kobiece.

Główna
Favourite?

Konoha liczy już 6742 ninja.


Blog


Wejdź, zobaczysz ;)


Wspomnienia


2009
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień



Ninja






Shurikeny


Naruto
Information
Avril- I miss you



Muzyka





Szablon


Szablon zrobiła Misuzu, ze screenów 48 odcinka Shippudena, które zrobiła sama.


"Kocha się tylko to, od czego się cierpi..."